Gojenie się ran

W każdym przypadku zranienia ustrój dąży do na­prawienia uszkodzenia mobilizując różne mechanizmy obronne. W tkankach sąsiadujących z raną następuje rozszerzenie naczyń krwionośnych, zwiększa się prze­pływ krwi, rozwija się proces zapalny. Dzięki temu wokół rany gromadzą się odpowiednie fermenty i cia­ła obronne umożliwiające rozpuszczanie uszkodzonych tkanek, zabijanie i niszczenie bakterii, które dostały się do rany. Zwiększony przepływ krwi przyspiesza procesy życiowe i ułatwia rozmnażanie się nowych ko­mórek.

W zależności od rozmiarów zniszczenia tkanek w ra­nie i otoczeniu, od stopnia zakażenia rany, od obec­ności ciał obcych, zanieczyszczeń ciałami chemicznymi lub substancjami promieniotwórczymi, od właściwego udzielenia pierwszej pomocy i leczenia chirurgicznego ? proces gojenia ran może przebiegać mniej lub bardziej pomyślnie.

W sytuacji pomyślnej, gdy brzegi rany przylegają do siebie (np. w ranach ciętych lub gładkich przestrza­łach), przy braku innych czynników upośledzających gojenie, rana może wygoić się w ciągu 7?10 dni. Taki przebieg gojenia się rany nazywamy gojeniem przez rychłozrost. Polega on na tym, że w tkankach otaczających ranę zaczyna się rozmnażanie komórek, które wraz z młodymi naczyniami krwionośnymi prze­nikają do skrzepniętej w ranie krwi i wytwarzają no­wą tkankę, która łączy brzegi rany. Po pewnym cza­sie ta młoda tkanka zamienia się w bliznę i rana jest zagojona.

Jeżeli w ranie znajdują się strzępy tkanek niezdol­nych do życia wskutek ich uszkodzenia łub zakażenia, to wtedy organizm przystępuje do oczyszczenia rany. Wędrują do niej białe ciałka krwi, które walczą z bak­teriami i oczyszczają ranę z martwych tkanek. Widzi­my wówczas, że rana ropieje, czemu towarzyszy pod­wyższenie ciepłoty ciała. Dopiero po oczyszczeniu się rany rozpoczyna się mnożenie komórek i wypełnianie rany nową tkanką, zwaną ziarniną. Ziarnina po­krywa się naskórkiem i na tym kończy się gojenie. Jest to proces powolny, nazywamy go gojeniem przez ziarninowanie. W ten sposób goją się również rany nie zakażone, w których brzegi są zbytnio od sie­bie odległe.