Zasady opatrywania ran

Przystępując do udzielania pomocy rannemu i na­łożenia opatrunku trzeba stale pamiętać o tym, że ma­my przed sobą cierpiącego człowieka, a nie jedynie określoną ranę. Musimy też uświadamiać sobie, w ja­kim celu nakłada się opatrunek, co pozwoli ratowni­kowi w zrozumieniu zasad postępowania przy opatry­waniu rany.

Nałożenie pierwszego opatrunku ma na celu:

1)   ochronę rany przed wtórnym (dodatkowym) za­każeniem,

2)   ochronę rany przed ponownymi urazami,

3)    opanowanie lub zmniejszenie krwawienia,

4)    osłonę przed skażeniem.

 

Pierwszy opatrunek nazywamy również opatrunkiem ochronnym.

Trzeba pamiętać, że w warunkach wojennych dobrze nałożony pierwszy opatrunek na mniejsze rany można utrzymać kilka dni, jeżeli nie będzie wcześniejszych wskazań do zabiegu chirurgicznego lub do zmiany opatrunku. W warunkach pokojowych większość opa­trunków powinna być zmieniana przez lekarza w cią­gu pierwszej doby, w czasie kontroli rany.

Nałożenie opatrunku ma również duży wpływ psy­chiczny na rannego, który odczuwa to jako wzięcie go pod opiekę i pozbywa się przestrachu wywołanego widokiem krwawiącej rany. Przez nałożenie opatrun­ku ranny przygotowany jest do transportu lub samodzielnego przejścia do punktu opatrunkowego, przy­chodni lub szpitala.

Przed nałożeniem opatrunku należy możliwie do­kładnie ustalić rodzaj zranienia, w celu ustalenia, jaki opatrunek należy nałożyć, jakie trzeba wykonać czyn­ności dodatkowe, jak np.: uszczelnienie otwartej od­my, unieruchomienie, doraźne zatamowanie krwotoku.

Ażeby móc dokładnie obejrzeć ranę i mieć jak naj­lepsze warunki nałożenia opatrunku, umocowania go i ewentualnego wykonania czynności dodatkowych, na­leży odpowiednio umieścić rannego i odsłonić miejsce zranienia. W zależności od tego, czy ratownik działa w warunkach życia codziennego, czy w polu, w obli­czu niebezpieczeństwa działania nieprzyjacielskiego, postępowanie będzie odrębne. W pierwszym przypad­ku należy umieścić poszkodowanego jak najwygodniej zapewniając sobie dostęp do uszkodzonej okolicy ciała; może to być ułożenie na łóżku, na stole, w samocho­dzie, usadowienie pod drzewem lub ułożenie na zie­mi ? w zależności od stanu rannego i rodzaju uszko­dzenia.

Pomocy można wówczas udzielać stojąc, siedząc lub klęcząc.

W wypadku dzialania w warunkach zagrażających życiu ratowanego i ratownika (pod obstrzałem, w cza­sie bombardowań) pierwszą czynnością jest wycofanie poszkodowanego do miejsca ukrycia, jeżeli pozwalają na to warunki i stan rannego lub udzielenie pomocy w pozycji leżącej na miejscu. W zależności od rodza­ju ukrycia ratownik może poruszać się mniej lub bar­dziej swobodnie.

W razie udzielania pomocy przez zespół ratowni­ków, sytuacja jest ułatwiona dzięki temu, że jedna osoba może przytrzymywać rannego lub zranioną koń­czynę, druga może odsłonić ranę i nakładać opatru­nek. W przypadkach zranień połączonych z utratą świadomości lub bezwładem konieczna nieraz jest po­moc dwóch lub kilku osób do unoszenia rannego lub podtrzymywania w czasie nakładania opatrunku; od­nosi się to również do zranień połączonych ze złama­niem dużych kości, kręgosłupa i miednicy.

W razie stwierdzenia dużego krwotoku tętniczego, przed przystąpieniem do jakichkolwiek czynności związanych z opatrywaniem rany należy założyć na ubranie opaskę uciskową.

Sposób przenoszenia rannego w kończynę i po­stępowania w tych przypadkach zostanie omówiony oddzielnie.

Dalszą czynnością przygotowawczą jest odsłonięcie uszkodzonego miejsca. W tym celu można zdjąć odpo­wiednią część garderoby i bielizny, rozpiąć ją, zsu­nąć lub podwinąć. Gdy jest chłodno, szczególnie w wa­runkach polowych, rękawy i nogawki można rozpruć w szwach na czas nakładania opatrunku, a następnie spiąć je agrafkami. Tak samo postępuje się w przypad­kach ciężkich zranień, gdy wszelkie manipulacje są zbyt bolesne lub niebezpieczne dla rannego. Przy zdej­mowaniu ubrania i bielizny w pierwszej kolejności zdejmuje się je z kończyny nie uszkodzonej.

Po obejrzeniu, zbadaniu rany i jej otoczenia przy­stępuje się do opatrunku. Jeżeli warunki na to pozwa­lają, należy oczyścić skórę w otoczeniu rany z widocz­nych zanieczyszczeń i skrzepów krwi za pomocą ka­wałka suchej gazy. Gazę można ująć szczypczykami lub czystymi palcami, wykonując ruchy od rany na ze­wnątrz.

Następnie należy odkazić skórę wokół rany za po­mocą jodyny lub innego środka dezynfekcyjnego (np. dzisiaj szeroko stosowanego fioletu goryczkowego lub merkurochromu). Do tego celu można użyć kuleczki waty zwilżonej lekiem i ujętej szczypczykami lub na­winiętej na patyczek lub ampułki z jodyną obszytej gazą, którą po ułamaniu szyjki posługujemy się jak pędzlem. Odkażając skórę należy postępować w ten sposób, aby lek nie dostał się do rany. Jedynie otarcia naskórka można przetrzeć jodyną lub barwnikiem. Je­żeli rana zawiera wyraźnie widoczne, leżące powierz­chownie zanieczyszczenia, można ranę przemyć wodą utlenioną, roztworem nadmanganianu potasowego lub rywanolu. Tych ostatnich czynności nie wykonuje się w warunkach polowych.

Następnie dobieramy odpowiedniej wielkości gazę wyjałowioną i przykrywamy nią ranę, nie dotykając tej części gazy, która zetknie się z raną. Można uchwycić gazę szczypczykami jałowymi lub przemy­tymi środkami dezynfekcyjnymi; wyjątkowo można ująć gazę palcami za rożki. Do cięcia gazy należy uży­wać nożyczek odkażonych lub wyjałowionych. Na warstwę gazy nakłada się watę higroskopijną, w mia­rę możności wyjałowioną, ewentualnie jako drugą warstwę ligninę i całość umocowuje opaską, przylepcem lub chustą trójkątną.

Grubość warstwy gazy, ligniny lub waty uzależnia się od rozmiarów krwawienia z rany. Zamiast poszcze­gólnych części składowych opatrunku można zastoso­wać opatrunek osobisty, przykrywając jego poduszką ranę.

W ranach przestrzałowych jedną poduszką przykry­wamy ranę wlotową, drugą ? wylotową.

Gdy w głębokich ranach widać wyraźnie grube za­nieczyszczenia lub ciała obce, jak odłamki drzewa, strzępy ubrania, ziemię ? ratownik może je ostrożnie usunąć wyjałowionymi szczypczykami. Nie wolno grzebać w ranie w poszukiwaniu zanieczyszczeń lub ciał obcych.

Po nałożeniu pierwszego opatrunku należy jak naj­szybciej przekazać rannego w ręce lekarza, najlepiej chirurga, bo im wcześniej ranny otrzyma pomoc chi­rurgiczną, tym lepsze będzie gojenie się rany.