Technika badania marzeń sennych

Chociaż onejroanaliza jest umiejętnością trudną, dostępną tylko zawodowym psychoterapeutom, to jednak uważam, że pewne podstawowe wiadomości z te­go zakresu powinien posiadać każdy lekarz. Podobnie np. metodami pracow­nianymi zajmują się specjaliści analitycy, jednakże do wykształcenia każdego lekarza należy elementarna znajomość podstawowych metod analitycznych, choćby ich miał nigdy sam osobiście nie wykonywać. Technika badania ma­rzeń sennych może się zresztą przydać do innych celów. Lekarz mający w opie­ce chorego nerwicowego może sam nie dokonywać onejroanalizy, ale dbać mo­że o to, aby kierując chorego do specjalisty psychoterapeuty mógł przesłać pra­widłowo dokonane zapisy marzeń sennych swego pacjenta, co będzie stanowiło wielkie ułatwienie techniczne. Wadliwy zapis utrudnia, a nawet uniemożliwia zbadanie marzenia sennego. Aby zapis był w miarę możności metodycznie bez­błędny i nadawał się do fachowej analizy, musi być:

  1. Spisany; sen opowiedziany lub spisany przez badacza po pewnym czasie na podstawie opowiadań śniącego nie daje rękojmi ścisłości i dla badań nauko­wych nie przedstawia wartości.
  2. Zapis musi być dokonany natychmiast po obudzeniu. Badany powinien mieć przy łóżku przygotowany papier, ołówek, światło i wygodną podstawę do pisania. Obudziwszy się, musi natychmiast, za najświeższej pamięci, sen zapi­sać, w miarę możności stenograficznie, czy to w nocy, czy w dzień. Doraźne te zapiski muszą zawierać wszystkie możliwe szczegóły w takiej formie, aby przy przepisywaniu na czysto (czytelnie) najdrobniejszy szczegół nie uległ zniekształ­ceniu. Jeżeli postęp techniczny dotarł do chorego, to mógłby dokonać zapisu posługując się dyktafonem.
  3. Tak przygotowany tekst, napisany na czysto stylem zwięzłym i jasnym, musi zawierać szczegóły i określenia, na które badacze zazwyczaj nie zwracają uwagi. Śniący musi mianowicie przygotowywać zapis z myślą o tym, że będzie on studiowany przez badacza nie znającego środowiska i przeżyć, z których zaczerpnięte zostało tworzywo marzenia sennego. Występujące więc we śnie osoby, przedmioty i sytuacje muszą być określone w sposób zrozumiały dla osób drugich. W szczególności podać należy w paru słowach: a) charaktery­stykę występujących we śnie osób, więc ich wiek, wygląd, stosunek do niego w życiu, okres życia, z którego pochodzą te osoby, ich podobieństwo do jakichś innych osób itd.; b) opis przedmiotów, ich znaczenie w życiu śniącego, również z podaniem okresu, w którym przedmioty te odgrywały rolę: c) wyjaśnienie sy­tuacji lub epizodów marzenia sennego, jeśli stanowią one wierne lub zniekształ­cone odbicie jakichś sytuacji życiowych. Przy zniekształceniu podać należy je­go istotę i tutaj również zaznaczyć okres życia, którego dana sytuacja dotyczy.
  4. Zapis musi pozwalać na możliwe uzupełnienia, między wierszami śniący musi więc robić odstępy, ponadto dobrze jest pozostawiać większy margines.
  5. Zarówno przy samym tekście, jak i przy uzupełnieniach należy zaznaczyć stopień pewności zapisanych wspomnień, np. za pomocą jednego lub kilku znaków zapytania. Części tekstu nie opatrzone znakiem zapytania uważamy za pewne, o czym śniący musi przy zapisywaniu pamiętać.
  6. Śniący ma obowiązek zapisywać wszystkie sny, nawet te, które wydają mu się błahe. Ma to szczególne znaczenie w przebiegu analizy leczniczej; wa­runek ten posiada wielką wagę dla każdego innego badania seryjnego. Trzy­manie się tej zasady wpaja ponadto badanemu poczucie systematyczności i przy­czynia się skutecznie do pokonywania oporów, które pod płaszczykiem racjona­lizacji czynią użytek z lenistwa.
  7. Od pierwszego dnia należy wprowadzić jednolite znakowanie, pozwalające ujmować pewne częściej powtarzające się szczegóły krótko, a jednak bez szko­dy dla jasności tekstu. I tak np. wiek występujących we śnie osób oznaczamy zwrotem ?X-letni” lub ?lat X” lub też jeszcze krócej ?l.X”, natomiast zwrotem ?rok życia” lub krótko ?r.ż.” oznaczamy wiek śniącego w chwili, gdy rozgry­wały się przedstawione we śnie wypadki lub w którym odgrywały rolę wystę­pujące we śnie osoby lub przedmioty. Na przykład ?Sni mi się pan N.N., -1.46, znajomy z 10 r.ż.” W ogóle daty życiorysu podawać należy według roku życia śniącego, a nie według lat kalendarzowych. Przy seriach snów, zbieranych przez jednego śniącego w ciągu dłuższego okresu, dbać należy o to, aby częściej wy­stępujące osoby były zawsze tak samo nazywane. Braci lub siostry śniącego naj­lepiej jest dla przejrzystości ponumerować według starszeństwa cyframi rzym­skimi.
  8. Ponieważ spostrzega się przede wszystkim to, na co się ma skierowaną uwagę, przeto należy badanego dokładnie uprzedzić, co ma sobie w chwili za­pisywania snu uprzytomnić. Uwaga ta dotyczy głównie śniących jeszcze nie­wprawnych. Z donioślejszych szczegółów, o których należy pamiętać za świe­żej pamięci, wymienię: obiektywny wiek występujących osób, ewentualnie ich młodszy niż w chwili bieżącej wygląd, poczucie wieku śniącego, pora roku i po­ra dnia, rozmieszczenie składników obrazu, a więc na prawo czy na lewo, wy­żej czy niżej wobec siebie i wobec śniącego, z przodu czy z tyłu, następnie stan uczuciowy śniącego, np. obojętny tam, gdzie należałoby się spodziewać prze­jęcia, albo na odwrót ? jakiś stan wzruszeniowy tam, gdzie nie widać po temu obiektywnego uzasadnienia, dalej zjawisko przetrwania stanu uczuciowego po obudzeniu, wreszcie stopień krytycyzmu wobec wyśnionych wydarzeń itd.
  9. Duże znaczenie praktyczne ma następująca wskazówka: zanim rozpocznie­my badanie danej osoby, dobrze jest zlecić jej, aby już zawczasu zebrała lege aitis marzenia senne. Chodzi tu o uprzedzenie zarzutu, iż samo badanie, oma­wianie najrozmaitszych tematów z zakresu onejrologii czy z życiorysu bada­nego, mogłoby mieć wpływ na treść pojawiających się w toku leczenia onejro- analitycznego .marzeń sennych. Zarzuty tego rodzaju, niezwykle często stawia­ne, są bezpodstawne, problematyka bowiem zawarta w snach sprzed rozpoczę­cia badania niczym się zasadniczo nie różni od problematyki późniejszej. O tym badany musi się przekonać.
  10. Ponieważ tworzywem marzenia sennego są najrozmaitsze wpływy śro­dowiska, przeto poznawcze wniknięcie w nie sprzyja ogromnie odczytaniu teks­tu. Wpływ środowiska rozumieć należy w najobszerniejszym zakresie, a więc chodzi tu o przeżycia zarówno najświeższej daty, jak i pochodzące z najodleg­lejszego dzieciństwa, ponadto przeróżne podniety zmysłowe działające na śnią­cego w chwili snu z zewnątrz i z wewnątrz ustroju itp. Wszystkie te wpływy wchodzą w skład tworzywa marzenia sennego i uległszy swoistym przekształ­ceniom pozostawiają ślady w tekście. W zapisie marzenia sennego wszystkie te wpływy muszą być uwidocznione, lecz tak, aby nie było wątpliwości, co jest tworzywem, a co miało miejsce w samym marzeniu sennym. Dla uniknięcia nie­porozumień najlepiej jest te wydarzenia zewnętrzne podawać w nawiasach w miejscu, gdzie marzenie senne czyni do nich aluzję. Dodać można, że taką sa­mą rolę tworzywa odgrywają i przeżycia psychiczne śniącego zanim usnął lub jeszcze wcześniejsze, np. jego myśli, refleksje, reakcje uczuciowe, przeżycia popędowe itd. To samo dotyczy tworzywa pozornie negatywnego, np. jeśli się śni sytuacja, która naprawdę nie zachodziła. Badany musi wówczas w nawia­sach zaznaczyć, jak się rzecz ma lub miała w rzeczywistości.
  11. Ogromną wagę mają spostrzeżenia nad cielesno-fizjologicznymi przeja­wami treści marzenia sennego. Oczywiście śniący może je poczynić dopiero po obudzeniu, gdy stwierdzi poty, polucję, kołatanie serca, bladość, podbite oczy, drżenie, gęsią skórkę, zaczerwienienie; czasem pamięta, że krzyczał przez sen, lub stwierdzi, że w czasie snu upadł, wstał lub nawet daleko powędrował. Zna­cznie łatwiej dokonywać takich spostrzeżeń drugim osobom, które mają spo­sobność obserwować śpiącego, jak przez sen stęka, jęczy, krzyczy, rzuca się, ucieka z łóżka lub drży, jest blady, zaczerwieniony itd. Podobne oznaki ze­wnętrzne można widywać u niemowląt i u zwierząt, z czego się wnosi, że na­wet istoty pod względem rozwoju psychicznego nisko stojące miewają marze­nia senne. Wszystkie tego rodzaju spostrzeżenia muszą być w zapisie zanoto­wane, oczywiście, jeśli z całą pewnością da się ustalić, że zauważone objawy cielesno-fizjologiczne w rzeczy samej przynależą do danego snu. Pewność taką może śniący mieć tylko wówczas, jeśli sen, któremu towarzyszyły tego rodzaju przejawy, uległ nagłemu przerwaniu.
  12. Dla studiów nad psychopatologią marzenia sennego jeszcze większe zna­czenie posiada zjawisko przetrwania pewnych stanów psychologicznych poza marzenia senne. Sny takie noszą nazwę nerwicowych. Przetrwaniu ulegają naj­częściej stany lęku i przygnębienia, również przeżycie podniecenia płciowego i szczytowania, rzadziej uczucie wstrętu, zdumienia, rozczarowania, beznadziej­ności, bezradności, pustki myślowej lub uczuciowej, wreszcie przeżycie kona­nia, a nawet stanu pośmiertnego itd. Rzecz prosta, rozróżnić i opisać te rozmaite stany potrafią tylko osoby inteligentne i wykształcone, jak w ogóle do badań onejrologicznych nadają się osoby obdarzone pewnym minimum bystrości umy­słu. Wyliczone powyżej przeżycia muszą być uwzględnione w zapisie z poda­niem wszystkich możliwych cech, a więc i długości trwania. Między innymi zwrócić trzeba uwagę na krzywą przebiegu afektu, zgodnie ze spostrzeżeniami Schmida (1937), dotyczącymi pamięci emocjonalnej. Przebieg afektu doprowa­dzić trzeba w opisie aż do końca, tj. uwzględnić trzeba łącznie i afekt przetrwa­ły po obudzeniu. Jeśli śniący jest do tego zdolny, to może przebieg afektu przed­stawić graficznie, pod postacią krzywej. To samo zresztą może badacz uczynić w czasie rozbioru marzenia sennego. Warto zaznaczyć, że niektóre afekty mogą trwać po obudzeniu bardzo długo, co ex post należy podkreślić w zapisie. Tak np. stany przygnębienia po pewnych snach mogą trwać cały dzień i znacznie dłużej. Niektórzy nerwicowcy lub chorzy w stanie depresji endogennej wywo­dzą np. początek choroby od jakiegoś snu; podobnie czynią osoby przesądne, trapione złymi przeczuciami od czasu jakiegoś pamiętnego snu. Systematyczna obserwacja takich zjawisk jest oczywiście bardzo trudna, a czasem w ogóle już na nią za późno, tym bardziej iż musimy się wystrzegać sugestii płynącej z samego badania. Raczej jesteśmy tu więc zdani na samorzutne i przypadkowe obserwacje, co na szczęście nie dotyczy afektów doraźnie przechodzących ze snu na jawę.
  13. W innej płaszczyźnie leżą badania” poligraficzne nad snem i marzeniem sennym, na który to temat powstało pokaźne piśmiennictwo. Lekarz praktyk powinien być z grubsza zorientowany w istocie tych zajmujących badań. Otóż spostrzeżono, że pojawieniu się podczas snu niskonapięciowej czynności w elektroencefalogramie bardzo często towarzyszą szybkie ruchy gałek ocznych, któ­rym nadano nazwę REM (rapid eye movements). Szybkość tych ruchów wy­nosi 0,1?0,2 s. Szybkość ta różni się tylko o 5 m/s. w Juku 15° od szybkości fiksacji spojrzenia na jawie. Ruchy oczu w stanie czuwania wiążą się ze śledze­niem obrazów wzrokowych, a w tym wypadku obrazów marzenia sennego. Stwierdzono doświadczalnie niezwykłe podobieństwo struktury potencjałów owych szybkich ruchów oczu podczas snu i podczas fiksacji na jawie. Budząc badane osoby w różnych stadiach snu, zarówno wówczas, gdy występowały owe szybkie ruchy oczu, jak i wówczas, gdy ich nie było, można było stwier­dzić, że budzony w stadium niskonapięciowej czynności w EEG z towarzyszą­cymi jej ruchami oczu podaje znacznie częściej (80%), że miał marzenie senne, niż kiedy się go budzi w stadiach wysokonapięciowej czynności wolnej (7%). U wielu autorów ta różnica odsetków była jeszcze wyraźniejsza. Jeżeli marze­nie senne było krótkie, to stadium z szybkimi ruchami oczu trwało również krótko. Aby odeprzeć zarzut, że poczucie czasu na jawie i we śnie może być odmienne, dostarczono dowodu, że zachodzi związek między ciągłością trwania stadium z szybkimi ruchami oczu i ciągłością marzenia sennego. Jeżeli stadium to miało charakter ciągły, to i marzenie senne było takież samo. A jeżeli było przerywane, np. silnymi ruchami ciała, to i marzenie senne miało charakter fragmentów o treści często nie powiązanej ze sobą. Aby z kolei uniknąć zarzu­tu, że w opowiadaniu śniącego może być dodana interpretacja o pozorach ca­łości lub fragmentaryczności marzenia sennego, poszukano dalszych dowodów. Przypuszczano, że zachodzi związek między kierunkiem szybkich ruchów oczu a kierunkiem spojrzeń, o którym można było wnioskować z treści opowiedziane­go marzenia sennego. Badany opowiadał natychmiast po obudzeniu, co mu się w ciągu ostatnich 15?20 sekund śniło. Oceny kierunków ruchów oczu dokony­wał jeden z dwóch badaczy na podstawie treści snu i stawiał hipotezę co do kierunku ruchów oczu na poligramie. Drugi z badaczy, przebywający w osob­nym pomieszczeniu, obserwował poligram. W całej serii takich doświadczeń stwierdzono wysoki odsetek zgodności. U osób żywo pamiętających treść snu zgodność ta wynosi 75?80%. Dodatkowym argumentem byłby fakt, że ślepi od urodzenia nie miewają owych szybkich ruchów oczu, natomiast U niewidomych, którzy niedawno stracili wzrok stwierdza się zarówno ruchy oczu, jak i obrazy wzrokowe we śnie. Duża trudność wyrasta przed całą tą hipotezą z faktu, że u noworodka i u niemowlęcia widuje się również takie szybkie ruchy oczu, cho­ciaż kora wzrokowa i układ okoruchowy nie są u nich jeszcze wykształcone. Przyjmuje się, że mechanizm tych zjawisk jest tu odmienny i że mają one być może inny sens fizjologiczny, związany wyłącznie z pniem mózgu. Zastanawia również fakt, że podobne szybkie ruchy oczu występują również u odkorowanego kota, a także u człowieka z objawami odkorowania. Osobiście sądzę, że ostatnio przytoczone trudne do wyjaśnienia fakty zależą od śródmózgowia, w którym szukać należy filogenetycznych zaczątków świadomości i związanych z nią integralnie procesów pamięci biologicznej i osobniczej.