Okres nerwicowy

Zaczyna się on od chwili, gdy człowiek opisane doznania ze strony aparatu neurowegetatywnego poczyta za patologiczne i poczuje się chory. Jak już wielokrotnie mówiłem i jeszcze niejeden raz będę miał sposobność mówić, przeistoczenie się zjawisk fizjologicznych przednerwicowych w nerwicowe bywa dziełem przypadku. Nieostrożne słowo lekarza lub innego znawcy, dru­kowane słowo popularyzujące wiedzę lekarską w nieprzemyślany sposób, z troskliwości płynące sugestie otoczenia, autosugestie płynące z braku uświa­domienia lub z fałszywych teorii krążących w środowisku, różne takie przy­padkowe bodźce, gdy padną na przygotowany grunt napięcia lękowego, prze­twarzają się w wyobraźni człowieka na poczucie choroby somatycznej. Taka sama bywa jednak geneza poczucia choroby psychicznej, obawy, aby to nie były początki utraty rozumu. Czasem zetknięcie się laika z jakimś przypad­kiem chorobowym może wyzwolić opisany aparat psychoneurowegetatywny i wpoić człowiekowi lęk przed takim samym zachowaniem i z kolei nerwicową realizacją takiego lęku z poczuciem choroby.

Czy pamiętacie, Koledzy, swoje pierwsze lata studiów lekarskich, swoje pierwsze zetknięcia z chorobami z rozmaitych specjalności? Niejeden student medycyny popadł w stan samoobserwacji, czy też przypadkiem nie jego właś­nie spotkał taki sam los i czy nie rozwija się w nim skrycie któraś ze strasz­nych chorób. Przy odpowiedniej dyspozycji napięcia lękowego, po jakimś urazie psychicznym lub w sytuacji konfliktowej, pod działaniem własnej lub cudzej sugestii, może się z takiej przypadkowej podniety lękotwórczej wytwo­rzyć reakcja nerwicowa, najczęściej o cechach hipochondrii, graniczącej nawet z urojeniami choroby ? włącznie z psychiczną. A więc w pewnych przypad­kach nawet znajomość diagnostyki nie chroni przed zaburzeniami psychiczny­mi. Zasada medice cura te ipsum nie na wiele się tu przydaje, a czasem nawet szkodzi! Nabyte w ten sposób urojenia hipochondryczne opanować potrafi tyl­ko starszy kolega, cieszący się autorytetem.