Poradnictwo dla wychowawców

Odłogiem leży u nas poradnictwo dla wychowawców, które miałoby się nie ograniczać tylko do pedagogiki, lecz do psychoprofilaktyki zaburzeń nerwico­wych. Wychowywanie wychowawców, w pierwszym rzędzie rodziców, zdaje się być już jednym z najpilniejszych zadań psychiatrii społecznej. Powinno ono spoczywać w ręku nie pedagogów, lecz psychoterapeutów”. W tej chwili rodzice są wciąż jeszcze samoukami, a jeżeli nimi nie są, to tylko w tym znaczeniu, że nauczycielami ich byli ich właśni rodzice, równie jak oni samoucy. Dla soma­tycznej opieki nad noworodkami, niemowlętami i małymi dziećmi stworzono u nas poradnictwo na wysokim poziomie; rozumie się samo przez się, że porad udzielają osoby dobrze przeszkolone. Poza ogólną wiedzą teoretyczno-praktycz­ną z zakresu psychopatologii, szkolenie wychowawców powinno wpajać wia­domości na tematy takie, jak wychowanie płciowe dziecka łącznie z zagadnie­niem uświadamiania płciowego, rola urazów psychicznych w powstawaniu sta­nów reaktywnych, indukcje nerwicotwórcze nerwicowego otoczenia, hartowa­nie psychiczne dziecka i zagadnienie ?małpiej miłości”, zaprawianie do walki o byt i problem ?maminsynków”, dostosowywanie metod wychowawczych do naturalnego rozwoju psychicznego dziecka z uwzględnieniem zjawiska akcele­racji, demoralizacja środowiskowa a przestępczość nieletnich, pijaństwo nie­letnich, walka z lękiem itd. Ponieważ nerwice powstają z winy środowiska, w utopijnie doskonałym społeczeństwie powinno ich w ogóle nie być.